poniedziałek, 2 listopada 2015

Papierowe miasta - John Green


Quentin Jacobsen - dla przyjaciół Q - ma osiemnaście lat i od zawsze jest zakochany we wspaniałej koleżance, zbuntowanej Margo Roth Spiegelman. W dzieciństwie przeżyli razem coś niesamowitego, teraz chodzą do tego samego liceum. Pewnego wieczoru w przewidywalne, nudne życie chłopaka wkracza Margo
w stroju nindży i wciąga go w niezły bałagan. Po czym znika. Quentin wyrusza na poszukiwanie dziewczyny, która go fascynuje, idąc tropem skomplikowanych wskazówek, jakie zostawiła tylko dla niego. Żeby ją odnaleźć, musi przemierzyć setki kilometrów w USA. Po drodze przekonuje się na własnej skórze, że ludzie są w rzeczywistości inni, niż sądzimy. Czy dowie się, kogo szuka i kim naprawdę jest Margo?

Czemu sięgnęłam po tę książkę? Urzekł mnie jej zwiastun i to na tyle, że zdecydowałam, że muszę ją mieć. Teraz! Nie mam tak często, ale w tym przypadku zaczęłam lekturę dosłownie po chwili :)

Wystarczy zapytać się kogokolwiek o najbardziej popularną książkę Johna Greena, by zobaczyć jak wielką poprzeczkę sam sobie postawił. "Gwiazd naszych wina" (tytuł oryginalny zdecydowanie brzmi lepiej, co nie? ;) - Fault In Our Stars) do dzisiaj jest wspaniałą wizytówką Zielonego, więc od pierwszej strony oczekiwałam naprawdę świetnej lektury. Nie zawiodłam się.

Historia opowiada o Quentinie, typowym chłopakiem ze szkoły średniej. Ma dwóch najlepszych kumpli i planuje iść na studia. Jedyną nadzwyczajną rzeczą w jego życiu jest jego sąsiadka, szkolna gwiazda, przyjaciółka z dzieciństwa - legendarna Margo Roth Spiegelman. Margo, która przeżywa wspaniałe przygody. Margo, która uciekła z domu z cyrkiem. Margo, która niczego się nie boi. Margo, którą się wszyscy zachwycają. Margo, o której ma idealną opinię. Margo, w której się zakochał. Po prostu MARGO ROTH SPIEGELMAN, bo o niej nie trzeba więcej mówić. Q żyje sobie normalnym trybem życia, aż pewnego wieczoru Margo zakrada się do jego pokoju i zabiera go na przygodę życia głównego bohatera, po czym znika, zostawiając wskazówki dla Q.

Książka jest lekkim językiem, przez co naprawdę świetnie się ją czyta. Przy niektórych fragmentach można popłakać się ze śmiechu, a to wielki plus dla autora. Królisie, metafizyczne odmiany gier, "wymarzony" minivan Quentina, zgolenie jednej brwi, przypadkowe stawianie wielkich liter w zdaniu, by wyrazy w środku nie czuły się pokrzywdzone oraz wielka kolekcja płyt winylowych - to sprawia że "Papierowe miasta" są zdecydowanie niepowtarzalną książką,  której się nie zapomina. Niektórzy bohaterowie bawią inni się zmieniają, a jeszcze inni intrygują. 
Margo zawsze kochała tajemnice. W obliczu wydarzeń, które nastąpiły potem, nigdy nie opuszczała mnie myśl, że być może kochała je tak bardzo, że sama stała się tajemnicą.
Uwielbiam ten cytat! Musiałam go tutaj napisać! :) Piszcie, jak wam się podobała książka, a może oglądaliście film.

Looly Bloomy


7 komentarzy:

  1. Oglądałam film jest świetny, choć książki nie czytałam też lubie ten cytat ! ♥

    http://londonkidx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Oglądałam film, ale muszę przeczytać książkę :)
    http://delfinekdylanka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę koniecznie zebrać się na książkę! :)
    http://typical-writers.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam o tej książce, ale najpierw muszę nadrobić swoje książki, bo mam cztery do przeczytania :)

    Obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  5. Byłam na filmie w wakacje w kinie i podobał mi się. Książka na pewno lepsza, ale ja nie mam motywacji do czytania, ze względu też na naukę i zbliżający się termin kolejnej lektury szkolnej, ale ogółem blog mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Książki, niestety, nie czytałam. Jeszcze! Widziałam natomiast film i byłam zadowolona. Liczę na to, że książka spodoba mi się jeszcze bardziej. :)

    bo-kocham-czytac.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń